27 grudnia 2008

Norweski stół wigilijny

Na norweskim wigilijnym stole można znaleźć jedną z trzech tradycyjnych potraw - pinnekjøtt, lutefisk bądź svineribbe.

Pinnekjøtt podawany jest najczęściej w zachodniej Norwegii i są to owcze żeberka, które już na kilka miesięcy przed świętami są suszone i konserwowane w soli (czasem jeszcze wędzone), następnie dobę moczone w wodzie i pieczone w folii w piekarniku przez 3-4 godziny, bądź też gotowane na parze przez taki sam czas. Pinnekjøtt serwowany jest z kålrabistappe (utarta rzepa) i ziemniakami. To bardzo delikatne i aromatyczne mięso, które gorąco polecam!

Lutefisk to bardzo kontrowersyjna potrawa. Żartują z niej nawet norwescy pisarze. Dlaczego? Ponieważ jest to ryba, która maczana jest w truciźnie (wodorotlenku sodu lub potażu) - nie pytajcie mnie po co. Choć źródła głoszą, że potrawa ta podawana jest w całej Norwegii to osobiście nie znam nikogo kto by ją próbował. Być może bierze się to z obawy o życie, choć bardziej prawdopodobne wydaje się, że to kwestia dość czasochłonnego przygotowania lutefisku (Norwedzy to kulinarni lenie). ;) Aby przygotować lutefisk należy zakupić suszoną lub konserwowaną solą rybę (najczęściej dorsz), potem namaczać ją w wodzie 5-6 dni, następnie 2 dni w truciźnie, potem znowu 4-6 dni w wodzie i dopiero gotować - już tylko 20 minut. :) Ponoć sama ryba jest delikatna w smaku albo nawet bez smaku, zatem podawana jest w towarzystwie lafse (specyficznego rodzaju naleśnika) wraz z boczkiem i musztardą.

Svineribbe - to mięso z żeber wieprzowych. Podawane jest w formie prostopadłościanów składających się z ponacinanej skórki, sporej ilości tłuszczu zaraz pod nią i rzecz jasna samego mięsa. :) Na talerzu znaleźć też można buraki lub żurawinę i ziemniaki. Tłuszcz svineribbe o dziwo rozpływa się w ustach, a skórka jest bardzo chrupiąca - to wszystko zasługa wielogodzinnego pieczenia mięsa. Wygląd ma mało zachęcający ale smak ma zadziwiająco dobry.


W tym roku postanowiliśmy, że na naszą wigilię zrobimy pinnekjøtt. Wyszło na prawdę pysznie.

Przepis na pinnekjøtt z piekarnika
1. kupić ładny pinnekjøtt najlepiej u rzeźnika a nie w supermarkecie
2. na dobę zamoczyć w zimnej wodzie. Jeśli ktoś nie ma doby, a na przykład 8-12 godzin można zamoczyć w ciepłej wodzie i wymieniać ją co godzinę
3. żeberka zapakować w folię aluminiową i ułożyć w żaroodpornym naczyniu
4. włożyć naczynie to piekarnika 200C, 40 minut
5. obniżyć temperaturę do 125-140C i piec 90-130 minut
6. wyjąć naczynie, odpakować mięso i odlać wodę, która się zebrała (można ją użyć do polania ziemniaków)
7. już bez folii, wsadzić do piekarnika na maksymalną temperaturę lub grill na 10 minut

Gotowe, smacznego.

Brak komentarzy: